Referencje

Masaż tantryczny - Opinie - Efekty - Referencje

Czy otrzymałaś masaż tantryczny w Świątyni Anahata Tantra? Wyślij nam swoją recenzję lub opinię.

M.

  • Przyjęła masaż tantryczny Zmysły Szeroko Otwarte i Kama Marma od Sergio

 

 

po 1 masażu napisała:

Sergio,

bardzo dziękuję za nasze spotkanie. Czuję, że moje ciało się powoli zmienia i przede wszystkim doświadczam dużych emocji, które wcześniej nie były przeze mnie tak silnie odczuwane.

Chciałabym się zapytać o dostępność w przeciągu najbliższego czasu - od [***]? Jestem gotowa na kolejną sesję:)

 

po 2 masażu napisała:

Sergio,

zanim do Ciebie przyjadę [na 3 masaż - nota redakcji] chciałam się podzielić pewnymi refleksjami.

Wiele się zmieniło w moim życiu po wizycie u Ciebie. Przestałam się bać seksu i odczuwam z niego coraz większą przyjemność. Po pierwsze odważyłam się na ten krok. To dopiero początek, bo wiem, że moje ciało i dusza są zdolne do większego przeżywania i dawania i stąd moja decyzja, aby jeszcze trochę z Tobą popracować.

To dla mnie wielka zmiana, bardzo piękna i bardzo dobra. Moje ciało jest Ci wdzięczne, że je obudziłeś.

Ale jest coś jeszcze - zaczęłam kończyć złe dla mnie relacje zawodowe, postanowiłam, że skończę pracę w takim wymiarze jak teraz z moją rodziną. Czuję, że się uwalniam od przymusu i złych dla mnie spraw.

Zastanawiam się nad intencjami kolejnego masażu i jego rodzajem.

Chciałabym, aby dodał mi odwagi w podjęciu dobrych decyzji biznesowych i otworzył przede mną kanał na zarabianie dużych pieniędzy, ale wciąż chciałabym pracować nad swoją kobiecością.

Czy to można połączyć? Będę wdzięczna za poradę.

 

Na co odpisałem:

Cześć M[***],

[***]

Możesz mieć te intencje razem podczas jednej sesji – otworzyć ciało do większego czucia, przeżywania dawania ale też przyjmowania przyjemności (tego ostatniego nie napisałaś, ale jest to ważne. Ciało może być otwarte do czucia, ale może się blokować w przyjmowaniu od innych i może to mijać się z celem), zarówno jak i uwalnianie się od niesłużących Ci więzów i  przymusu – tylko to trzeba by było lepiej sformułować.

Ale sugeruję, żebyś miała te intencje na różne sesje. I sugeruję, żeby były to albo sesja uzdrawiania albo masaż Kama Marma.

W Twoich słowach czytam, że jakaś warstwa jest blisko pęknięcia, i są negatywne emocje pod spodem, które proszą się wyjść – stąd też myśli o wyrażeniu intencji nt. uwolnienia się od przymusu, itp.

Ale decyzja to Twoja. Będzie to co czujesz lepsze w danej chwili.

Proszę napisz co o tym myślisz.

Pozdrawiam
Sergio

M., Efekty po masażu tantrycznym

K.

  • Przyjęła masaż tantryczny na 2 ręce od Sergio
  • Z powodu różnych wydarzeń w życiu miała cały czas zły nastrój i emocje

 

1 dzień po masażu napisała:

Sergio wczoraj całą drogę powrotną ryczałam. A dzisiaj mam taki cudowny spokój wewnętrzny-   mam nadzieję że stan ten utrzyma się dłużej. Dziękuję i do zobaczenia w listopadzie. K

 

3 dni po masażu, napisałem do niej jak się czuje, oto odpowiedź:

Sergio czuję się wspaniałe. Chodzę ulicą i uśmiecham się do ludzi. Mam wrażenie że dostałam nowe życie. Czuję wewnętrzny spokój- zaczęłam żyć w zgodzie ze sobą ( po prostu lubię siebie). Jesteś moim „nowym dobrym” uzależnieniem 😀. Nie mogę doczekać się listopada. Pozdrawiam serdecznie

 

Na co odpisałem:

Dzień dobry

Bardzo się cieszę. Cieszę się, że jest znaczna zmiana. To się zaczęło już przed masażem, wystarczyła decyzja przejechać kilka godzin do Warszawy tylko na ten masaż.

Jedyna uwaga to proszę robić tak, żeby się nie uzależnić – zależy mi na to, żeby każda osoba, która przychodzi na masaże lub na sesje z intencją uzdrawiania stała się samodzielna. Żeby z czasem nauczyła się sama poradzić sobie bez mojej konieczności przyjmowania masaży lub sesji uzdrawiania.

Przed kolejną sesją to możesz próbować robić to co Ci zasugerowałem – medytacje itp.

To wszystko pomoże utrzymać ten stan jak najdłużej, aby naszła pełna transformacja.

P.s. czy mogę wkleić na stronę te wiadomości, które się wymieniliśmy po masażu, do dziś – oczywiście bez danych osobowych, bez imienia, bez maila, bez podania miasta skąd przyjechałaś itp. Mogą to być informacje bardzo przydatnej osobie, która się zastanawia czy ta sesja jest dla niej/niego itp.

Jeśli jesteś na tak, i chciałabyś coś dodać od siebie, to możesz napisać i dodam do Referencji. Jeśli nie to rozumiem i też jest ok 🙂

Pozdrawiam
Sergio S Dorje

K., Efekty po masażu tantrycznym

Paul

  • Przyjmowała masaż tantryczny od Agnieszki
  • Pochodzi z Wielkiej Brytanii

Paul pochodzi z Wielkiej Brytanii i Agnieszka dała mu masaż tantryczny w marcu 2018r.

 

Tego wieczoru zostałem bardzo serdecznie przyjęty przez Sergio i Agnieszkę . Bardzo pouczające wprowadzenie do zasad, które stosują w swoich usługach. Bardzo miła i komfortowa atmosfera. Agnieszka była idealna. Była w stanie wywołać całkowity relaks poprzez medytację wprowadzającą. Po tym, stało się to zupełnie nowym doświadczeniem na niespotykanym dotychczas poziomie. Czułem się dobrze psychicznie oraz fizycznie.

Paul, Referencja od Paul dot. masażu tantrycznego od Agnieszki

Cyril

  • Otrzymał masaż tantryczny od Natalii
  • Pochodzi z Francji

[przetłumaczone z angielskiego na polski]

Cześć Natalia & Sergio,

Pozwólcie mi wysłać ten krótki e-mail teraz jak już jestem z powrotem w domu we Francji.
Trudno było wrócić do «życia codziennego» po takim niesamowitym doświadczeniu.

Wciąż trudno to wyjaśnić i znaleźć odpowiednie słowa, aby to opisać ...
Ale co mogę powiedzieć jest to, że na pewno macie OGROMNIE potężną i pozytywną energię do podzielenia, i to jest naprawdę to, czego potrzebujemy w dzisiejszych czasach, co sprawia, że nasze życie stanie się lepszym w tym materialistycznym świecie.

Więc BARDZO DZIĘKUJĘ! I wrócę do waszej świątyni następny raz, kiedy będę w Warszawie. Na pewno.

Trzymajcie się !

Cyril

 

Cyril, Opinia od Cyril na temat masażu tantrycznego otrzymanego od Natalii

Annaka

  • Przyjmowała masaż tantryczny od Sergio
  • Pochodzi ze Stanów Zjednoczonych

[przetłumaczone z angielskiego na polski]

Annaka pochodzi z USA i Sergio dał jej masaż tantryczny w Maju 2015r.

Sergio jest wprawnie przeszkolony przez najlepszych w tej dziedzinie! On sprawia, że czujesz się mile widziana, spokojna i sexy! Jego trening przewyższa wszystkie inne techniki uzdrawiania i oczyszcza ciało lepiej niż cokolwiek innego! Dotyk Sergio jest namiętny, uzdrawiający, rozważny i  w jego rękach czujesz się w 100% bezpieczna. Gorąco polecam Sergio dla potrzeb uzdrowienia !!! To niesamowite przeżycie, które czuję, że każdy powinien spróbować dla siebie. To doświadczenie, którego nigdy nie zapomnisz, a potencjał uzdrawiający jest poza planszami !!!
Annaka, Referencja od Annaka dot. masażu tantrycznego od Sergio

Asia

  • Otrzymała od nas masaż tantryczny na 2 ręce od Sergio
  • Jest z Polski
  • Chodziła do psychologa, ale tydzień po masażu pani psycholog doszła do wniosku, że już nie musi do niej chodzić
Dzień 1 napisała:

To może trochę słów o moim dzisiejszym dniu 🙂

Od samego rana, przez cały dzień nie mogę patrzeć na jedzenie związane z mięsem. Jeszcze wczoraj nie wyobrażałam sobie życia bez jedzenia mięsa, a dzisiaj na sam widok robi mi się niedobrze. W dodatku cały dzień jadłam zdrowo (zazwyczaj nie zastanawiam się co jem, bo mam bardzo szybki tryb życia i w ogóle kwestia jedzenia był dla mnie zawsze problematyczna, tak samo jak moja waga, bo przeszłam w życiu już milion bezskutecznych diet i nic). Baaardzo się z tego cieszę i chciałabym, żeby ten stan trwał jak najdłużej. 🙂

Bardzo łatwo było mi skupić się dzisiaj na zadaniach, jakie miałam do zrobienia, wszystko przychodziło mi bez większego problemu i za każdym razem WSZYSTKO się udawało! Zazwyczaj mam problemy z koncentracją, dzisiaj zupełnie tego nie było.

Odkąd wstałam czuję się tak pozytywnie nastawiona do wszystkiego, odczuwam wszystko co się dzieje dookoła mnie zupełnie inaczej, bardziej świadomie, nigdy tak nie miałam. Mam więcej przemyśleń dotyczących otaczających mnie rzeczy, to też nowość.

Muszę Wam powiedzieć, że z tymi rzeczami chodziłam do psychologa, który niewiele mi pomaga. Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy z niego nie zrezygnować skoro i tak nic nie daje.

A po wczorajszym spotkaniu z Wami wszystko się zaczęło zmieniać. To jest niesamowite.

Pod koniec dnia zaczęła boleć mnie głowa, to taki inny ból niż znam. Wczoraj i dziś miałam też biegunkę.

Zazwyczaj nie potrafię wytrzymać dnia bez muzyki, uwielbiam jej słuchać co chwila, rozmyślać o różnych rzeczach słuchając róznych piosenek. Dzisiaj moja muzyka zupełnie nie sprawiała mi przyjemności, a nawet drażniła. I cały czas myślałam tylko o tej muzyce, którą słyszałam u Was, tęskniłam za nią.

Zastanawiam się, czy to wszystko to tylko nadinterpretacja, czy naprawdę coś niezwykłego zaczyna się u mnie dziać. Ale niech to trwa jak najdłużej. Obserwuję dalej. 🙂

Chciałabym wiedzieć więcej o tym wszystkim. Jak pomyślę o tym, co wczoraj się działo, to gdzieś w środku czuję, że wchodzę na dobrą drogę. To takie irracjonalne uczucie. Chyba muszę zacząć czytać o tantrze, medytacji, etc. 🙂

Dobrej nocy

Asia

 

Dzień 2 napisała

 Cześć 🙂

Dzisiejszy dzień miałam trochę gorszy. Mam miesiączkę, ale coś się zmieniło, nie jest jej tak dużo jak zwykle i nie towarzyszył jej taki potworny ból jak zawsze. Czuję, że coś mnie boli, ale w zupełnie inny sposób niż zazwyczaj i to wszystko jest do wytrzymania.

Chodzę cały dzień rozdrażniona, nawet moja rodzina jest jakaś napięta, mieliśmy małą kłótnię. Nawet dziś płakałam. A w mojej głowie jest tysiące myśli, z którymi nie mogę sobie poradzić...

Od rana chodzą za mną zapachy kadzidełek, co chwila je czuję, przeróżne nuty zapachowe. Mimo, że dookoła nie ma nic takiego, co mogłoby pachnieć w ten sposób. Może za bardzo staram się dostrzegać rózne rzeczy, od zawsze jestem bardziej niż inni wyczulona na zapachy. Ale zastanawiam się nad tym.

Dzisiaj jeszcze bardziej nie mogę patrzeć na mięso. Dalej nie mogę słuchać mojej muzyki.

Zaczynam medytować. 🙂 Kiedyś myślałam o tym bardzo intensywnie, ale szczerze mówiąc trochę się bałam, bo jak wiecie, zupełnie się nie znam. Nawet kiedyś na studiach mieliśmy zajęcia z medytacją, elementami jogi. Już wtedy zaczęło mnie do tego ciągnać. Ale dalej się bałam. Po Waszych słowach mam trochę więcej odwagi. 😉

Bardzo chętnie skorzystam z Waszej pomocy! Od razu po naszym spotkaniu o tym pomyślałam. Najpierw chciałabym zacząć od małych kroków. Zatem medytacja! 🙂 I chyba faktycznie masaż był świetnym rozpoczęciem tego wszystkiego. Jestem ciekawa co jeszcze mnie czeka w najbliższych dniach.

Co do mojego psychologa, niezaleznie od nikogo, tylko od własnych uczuć miałam już dawno zrezygnować, myślę, że dużo się nauczyłam, ale nadszedł etap, gdy przestałam czerpać wiedzę o sobie z tej formy. Natomiast to moje chodzenie do psychologa cały czas jest super przydatne ze względu na moje studia - to taka żywa nauka o tym, jak potem pracować (albo nie pracować) z innymi. Chociaż w sumie cały czas zastanawiam się czy dobrą drogę obrałam idąc na te studia. Czas pokaże. Wiem jedno - spełniam się w pomaganiu ludziom i to w dużej części daje mi właśnie psychologia. 🙂

Asia

 

3 dzień napisała:

Witajcie!

Mój dzień trzeci:

dzisiaj totalnie dziwnie i źle. Co chwila miałam jakieś drobne sprzeczki, znowu płakałam, co u mnie nie zdarza się często, odczuwałam bardzo boleśnie całe ciało. A do tego stale uciażliwe myśli krażące w głowie, cały czas mimowolnie zastanawiałam się jaki jest sens tego wszystkiego, po co ja to wszystko robię.

Faktycznie ubrania są luźniejsze. 🙂

Zaczęłam medytować, na początku ciężko, myśli uciekają we wszystkie strony, no ale to pewnie oczywiste, wszystkiego muszę się nauczyć. Jestem teraz trochę jak takie małe dziecko, które dopiero uczy się świata.

No właśnie! Kadzidełka! Powiem Wam, że dziś w sklepie trzymałam jedne w ręku i już miałam je kupić, ale w sumie nie wiem czemu, nie zrobiłam tego. A dosłownie po jakiś 10 minutach otwieram Waszego maila i czytam o kadzidełkach. 🙂 Jutro już kupuję.

Śpijcie dobrze!

Asia

 

4 dzień napisała:

dzień czwarty przebiegł spokojnie. W sumie nie zauważyłam niczego nowego, szczególnego wszystko to, o czym pisałam wcześniej dzieje się nadal. No możę z wyjątkiem tego, że dzisiaj nie było żadnej kłótni ani płaczu. Chociaż mam ogromne doświadczenie smutku i ogarnia mnie taka totalna pustka. Bardzo nie lubię tego stanu. Nie bardzo wiem co wtedy robić, jak się przed tym smutkiem bronić. Odczuwam trochę ulgi w medytacji, dzisiaj znacznie lepiej było mi się skupić. Ale potem i tak wszystko wraca...

Asanę zrobię jak tylko skończy mi się menstruacja, dziękuję za tę wskazówkę.

Nie wiem, co mogę jeszcze napisać. Mam taki melancholijny nastrój... Znowu sens wszystkiego gdzieś mi ucieka...

Asia

 

5 dzień napisała:

ahh, czuję się totalnie dziwnie, mam takie skoki nastrojów, jeszcze wczoraj miałam gorszy nastrój, a dzisiaj zupełnie odwrotnie, jestem bardzo pozytywnie nastawiona, czuję gdzieś w sobie, że czekają mnie duże zmiany... Mam takie poczucie, jakby zaraz miało mnie spotkać coś niesamowitego. i To towarzyszy mi od rana.

Co do wczorajszego smutku, to bardzo ciekawe co piszecie, nigdy bym nie pomyślała, że można zrobić w ten sposób, odczuwać go jeszcze bardziej, aż przerodzi się w pozytywne emocje. Muszę spróbować tego następnym razem. To wszystko pokrywa się z psychologią, której się uczę, dlatego tym łatwiej mi to zrozumieć.

Już nie mam menstruacji, to też jest niesamowite, bo zazwyczaj, tak jak mówiłam, trwała minimum 4 dni, najdłużej 7. A tu trzy i to faktycznie małego krwawienia. Tylko ten ból na początku jak zwykle. Ale duzo się zmienia, cudownie jest móc to obserwować.

Dzisiaj też wróciła mi ochota na współżycie, wcześniej przez te trzy dni jakoś nawet myśleć o tym nie potrafiłam. A teraz czuję, jakby wracały mi wszelkie siły. :)))

Ściskam Was!

Asia

 

6 dzień napisała:

Poszłam dziś sama na spacer po parku wieczorem. Było pięknie, cicho, prawie nikogo w parku. Faktycznie dobrze mi to zrobiło, poczułam się jeszcze lepiej niż ostatnio, chyba po raz pierwszy w życiu poczułam, że jestem częścią tego wszystkiego, że jestem częścią świata. Fajnie 🙂

Dzisiejszy dzień spokojny, czuję się z zgodzie ze sobą. Przez cały dzień czułam takie ogarniające mnie zewsząd poczucie miłości...

Chociaż teraz, kiedy już idę spać, znowu zaczyna dopadać mnie jakiś taki niepokój, obawa, nie wiem nawet dlaczego...

 

 

7 dzień napisała:

Dzień siódmy. Czuję ogromny wewnętrzny spokój. Nic nie jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi. A dzis było takich sytuacji milion. I mimo, że wiem, że zazwyczaj już tysiąc razy wybuchłabym gniewem, dzisiaj byłam ostoją spokoju, zawsze ku ludziom, odkrywałam i odkrywam w nich miłość, coś pięknego. Chciałabym, żeby ten stan trwał dłużej.

Dzisiaj za to trochę mi się sypią relacje z mężczyznami. To znaczy dziwna sprawa, bo nagle, jakby się na raz zmówili, wszystkie moje dawne obiekty westchnień zaczeły do mnie pisać. No i mam trochę dylemat, bo niedawno obiecałam sobie, że skupię się na sobie, a nie na mężczyznach, których to bylo duzo w moim życiu, zazwyczaj z dosyć mrocznymi historiami. I teraz czuję, że w jakiś sposób ich los mnie dotyka, że nie jestem na nich odporna tak jakbym chciała. Także tutaj mam spore pole do rozważań...

Poza tym chyba po raz pierwszy od bardzo dawna mogę powiedzieć, że czuję się ze sobą dobrze. Przez bardzo długi okres czasu walczyłam ze swoimi kompleksami, złymi nawykami etc. A teraz to wszystko jest gdzieś koło mnie. Wiem, że nie jestem idealna, daleko mi do celu jaki chciałabym osiągnać, ale to już nie ma dla mnie tak ogromnego znaczenia jak jeszcze niedawno miało. Bardzo się cieszę.

Jestem tydzień bez mięsa, bez słodyczy, bez śmieciowego jedzenia. To u mnie ogromny wyczyn. Zwłaszcza, że przychodzi mi to z taką łatwością, to jest dla mnie najbardziej niesamowite, w ogóle nie wkładam w to wysiłku, dzieje się samo. Ahh i uwielbiam gotować. Zawsze lubiłam, ale jakoś nigdy nie było czasu. A teraz ten czas sam się jakoś znajduje! :):)

Dziś znowu mam taki melancholijny stan, znowu tysiące myśli kłębiących się w głowie...

Miałam Wam pisać co u mnie przez tydzień, prawda? Szczerze mówiąc już się przyzwyczaiłam do tego pisania i jakoś nie wyobrażam sobie, żebym miała przestać. To też dziwne dla mnie.

Aaa, no i jeszcze jedno: dzisiaj ludzie bardzo szukali kontaktu ze mną, mojego dotyku, byłam aż zaskoczona, że jestem w tak dużym centrum uwagi. Pomimo mojego spokojnego nastroju, lekkiego wycofania. No i przytulali się oczywiście!! :))

To chyba na razie tyle.

Pięknych snów

 

8 dzień napisała

W ogóle byłam dzisiaj u psychologa i ona od początku w rozmowie ze mną zauważyła różnicę. Była bardzo zdziwiona. 🙂 a ja zrozumiałam dużo rzeczy odnośnie mnie i obydwie doszlysmy do wniosku, że nie muszę więcej przychodzić.

Asia, Efekty po masażu tantrycznym

Eliza i François

Witajcie,

Czuję, że macie się świetnie.
Mam chwilę więc piszę kilka słów po niedzielnym warsztacie.

Warsztat był niesamowity i pozwolił nam odkryć nam nasze pokłady energii.
Nigdy nie myślałam że czakry mają tak duży wpływ na funkcjonowanie ciała i relacje z innymi…
Poczuliśmy że naprawdę mamy tej energii dużo i że możemy ją rozwijać jeszcze bardziej.
Dlatego super, że pokazaliście nam jak nawzajem uwalniać ją przez masaż – będziemy praktykować i mamy nadzieję, że wejdziemy na wyższy poziom.
Gdybyście mogli polecić nam jakąś przystępną książkę po polsku byłoby super.

Odnośnie czucia w ciele po warsztatach :

  1. Zmęczenie – miałam wrażenie że cała moja energia ze mnie uciekła, musiałam położyć się szybko spać, ale na drugi dzień już było super
  2. Przestałam mieć ochotę na mięso, nie mogę na nie patrzeć, ani nie mam ochoty go jeść, nie wiem czy to z powodu warsztatów, czy po prostu tak jakoś się złożyło. Ale czuje że moje ciało go nie potrzebuje
  3. Franek czuje się dobrze, jest wciąż pod mega wrażeniem swojego orgazmu z brzucha zadziwił go niesamowicie więc teraz mam challenge żeby mu go znów dać 🙂

Buziaki 3majcie się ciepło i jak będzie jakiś ciekawy event w Wawie z Tantry dajcie znać a zabukujemy bilety
Do zobaczenia w lutym na warsztacie u Was przyjedziemy po nową wiedzę 🙂
papapapa

Eliza i François, Recenzja warsztatu dla par

Connect!